Wstępna konsultacja o wartości 150zł teraz w cenie 0zł !
Skontaktujemy się z Tobą i ustalimy szczegóły spotkania w ciągu 24h!

Czasami potrzeba tak (nie)wiele, by…

Czasami potrzeba tak (nie)wiele, by…

Joanna Mazurek 2018-02-27

Czasami potrzeba tak (nie)wiele, by spełnić swoje marzenie.
Dziś opowiem o jednym z moich licznych marzeń, za którym poszłam i które – NA SZCZĘŚCIE - odważyłam się  spełnić.

Od zawsze byłam istotą „człekolubną”, przebywanie wśród ludzi, szczególnie wtedy, gdy łączą nas podobne wartości i cele, uskrzydlało mnie i napełniało radością, nadawało życiu ten wyjątkowy smak.

Jako nastolatka uwielbiałam moją wspólnotę oazową, wszystkie wspólnotowe działania, posługi, wyjazdy itp. Na studiach, po studiach, przed małżeństwem i w małżeństwie, miałam jakąś wspólnotę ludzi, przy których mogłam wzrastać.

Będąc dojrzałą kobietą poczułam w sobie głęboką i palącą tęsknotę za przebywaniem wśród kobiet (szczerze żałowałam, że już nie trzeba wspólnie drzeć pierza, jak za czasów naszych prababć), za czerpaniem z mocy kobiecości, z ich piękna, wyjątkowości i mądrości, za byciem częścią Kobiecego Kręgu.

Pewnego dnia moja przyjaciółka, przed którą odkryłam swoje tęsknoty, powiedziała: „Joasiu, Ty stwórz taki kobiecy krąg. Znam Cię i wiem, że masz wszystko, czego potrzebujesz, by spełnić własne marzenie, i tym sposobem odpowiedzieć na pragnienie wielu kobiet.”

Wow, te słowa przyjaciółki nie dawały mi spokoju. No, wszystko fajnie, ale jak to zrobić, gdy odczuwa się całe mrowie lęków.

Wtedy żywe było we mnie wiele obaw, o których pisałam we wcześniejszym wpisie na blogu (p. „Co dusi nasze marzenia?”):

  • ogromnie bałam się, że się nie uda, że spotkam się z krytyką, że się ośmieszę, 
  • że jak już zacznę i kobiety mi zaufają, to trzeba to będzie kontynuować, a ja nie umiem przewidzieć, czy się do tego nadaję,
  • nie do końca wierzyłam, że dam radę i że mam wszystkie zasoby, że mogę tą ideą zarazić inne kobietki,
  • brakowało mi pomysłów, od czego zacząć, jaki powinien być 1-szy krok, a potem 2-gi, 3-ci itd.

Oj, dużo tego!

Od wspomnianej rozmowy z przyjaciółką do spotkania inaugurującego powstanie pierwszego (jak się potem okazało, nie ostatniego) Kobiecego Kręgu minęło… ca. 7 miesięcy.

Tak długo (a może jednak krótko?) rodziła się we mnie gotowość do wyjścia ze strefy komfortu i decyzja, by nie tylko marzyć, ale działać.

Dziś, trzy lata później, patrzę wstecz i uśmiecham się do siebie, i odczuwam wielką radość, że się odważyłam pójść za głosem serca.

Przepełnia mnie wdzięczność do wspomnianej przyjaciółki (Beatko!), do Boga, który – tak ufam – wlał to pragnienie w moje serce i wreszcie do każdej niepowtarzalnej i cudownej Kobiety, z którą dane mi było i jest współtworzyć tą kobiecą przestrzeń wzrostu!

I choć sprawa jest mocno kobieca, to należy tu wspomnieć jednego wyjątkowego mężczyznę, który z pełnym zrozumieniem, empatią i niezachwianą wiarą we mnie, wspierał mnie w realizacji mojego jakże babskiego marzenia! Dziękuję drogi Mężu!

Na koniec życzę nam wszystkim odwagi do wsłuchiwania się w pragnienia naszych serc i rozważania, czy nie są one aby wezwaniem do podjęcia konkretnego działania!

Pozdrawiam

Joanna

Adres

Joanna Mazurek Personal Coach
ul. Dąbrowskiego 25A, 65-021 Zielona Góra, woj. lubuskie, Polska

Telefon

+48 530 430 183